Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jednogarnkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jednogarnkowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 września 2013

kurczak pieczony na sianie

Część wakacji spędziliśmy na Jurze Francuskiej. Mało znany region Francji każdemu kojarzy się przede wszystkim z serem Comte i żółtym winem. Jadąc na wakacje wiedzieliśmy, że kurczak na sianie to danie, którego musimy tutaj skosztować. Jakoś tak wyszło, że były inne priorytety. Woleliśmy spędzać czas na odkrywaniu wspaniałych pejzaży i słuchaniu wszechobecnych dzwoneczków na tutejszych łąkach niż siedzieć w kuchni. Co się odwlecze to nie uciecze...




Odkąd wróciliśmy minęły już dwa tygodnie. Życie wraca do normy, tony prania już w szafach, można więc zacząć myśleć o przyjemnościach. Tym bardziej, że za oknem na dobre rozpoczęła się jesienna plucha. 
W ten oto sposób raczyliśmy się wczoraj na obiad kurczakiem na sianie. I to nie byle jakim , bo rodem z Bresse. Pieczony w średnio niskiej temperaturze - tak jak lubi. W całości okryty siankiem ekologicznym, pełnym suchych kwiatów. Szczelnie zamknięty w brytfannie dodatkowo uszczelnionej ciastem. Natarty solą i pieprzem, lekko masłem. Ot cała historia - prostota przygotowań, bardzo dobry produkt. Tak można w skrócie opisać ten przepis. Rezultat fenomenalny! Smak zjawiskowy, nietypowy. Może trochę przypominał smakiem kurczaka wędzonego ale tylko delikatnie, lekko i wyrafinowanie. Mięso soczyste, idealnie dopieczone, nie obsuszone. W ustach poczuliśmy smak siana, którego zbiór oglądaliśmy dwa tygodnie temu. Zapach suszonej trawy rozległ się w całym pokoju jak tylko otworzyliśmy brytfannę.
Czy można postarać się o lepszą pamiątkę z wakacji?

SKŁADNIKI: 

1 kurczak (w zależności od ilości osób, ja miałam na 4 osoby 1,5 kg i spokojnie jeszcze zostało)
siano ekologiczne (najlepiej ze znanej wam łąki, gdzie nie używa się żadnych chemikaliów, w kwestii praktycznej jeżeli macie wybór lepsze jest siano z wysokiej trawy, gdyż łatwiej wyjąć i oczyścić z niej potem kurczaka. Ponadto im więcej kwiatów w sianie tym lepiej, bo aromaty będę tym bogatsze)
trochę masła, sól i pieprz.
brytfanna najlepiej żeliwna, szczelnie zamykana

na ciasto do uszczelnienia brytfanny: mąka i woda

PRZYGOTOWANIE:

Kurczaka wyjmujemy z lodówki na półtora godziny przed czasem, żeby osiągnął temperaturę pokojową. Nacieramy go solą i pieprzem, następnie miękkim masłem.
Na spód brytfanny kładziemy siano, następnie kurczaka , którego okrywamy znowu sianem z każdej strony. Dobrze zamykamy brytfannę. 



W misce przygotowujemy ciasto mieszając mąkę z wodą. Z ciasta formujemy warkocz, którym obkładamy brzegi brytfanny (uwaga: nie przejmujcie się tym ciastem tylko jak dzieci po prostu ulepcie masę z wody i mąki i uszczelnijcie garnek)



Wkładamy do piekarnika na 180 stopni na 1:30 godziny. Po wyjęciu z piekarnika zostawiamy go na ok 20 minut, następnie łamiemy ciasto uszczelniające, wyjmujemy kurczaka i czym prędzej konsumujemy!
Ja do kurczaka podałam młode ziemniaki w koszulce ugotowane na parze z masłem z kryształkami soli (prostota i jeszcze raz prostota). Do obiadu podaliśmy wino żółte (por. zdjęcie), które idealnie wpasowało się zapachy siana. Jak dla mnie połączenie było idealne!


Bon appetit!

PS na youtubie znajdziecie filmik z realizacją tego przepisu przez znanego francuskiego kucharza Alain Passard


poniedziałek, 25 lutego 2013

zupa kalafiorowa krem

Crème du Barry


Dzisiaj na obiad mieliśmy zupę kalafiorową krem i wyobraźcie sobie, że znów całkiem przypadkiem otarliśmy się o pewną ciekawą historię. Nie wiem, czy Ludwik XV tak mnie polubił, a może to mój sentyment do tej francusko-polskiej rodziny (żona Maria Leszczyńska), ale znowu niechcący robiłam danie, które pochodzi właśnie z kuchni wersalskiej Ludwika XV ...ale od początku:
Modę na zapomniany kalafior wylansował król Ludwik XIV. Zachęcony przez swojego włoskiego ogrodnika sprowadził warzywo powtórnie z Włoch i zaczął jego uprawę. W XVII wieku powszechny był już w całym kraju jednakże dopiero za Ludwika XV postarano się o stworzenie oryginalnych i modnych dań z kalafiorem w roli głównej. Jednym z nich była zupa kalafiorowa krem, którą zadedykował swojej faworycie - Pannie Barry. 
Cóż! Małżonka Maria Leszczyńska mimo znanego wszystkim łakomstwa chyba niezbyt za tą zupą przepadała...


SKŁADNIKI (na 4 osoby) :

1 kalafior
2 ziemniaki
1/2 l mleka
1/2 l rosołu
4 łyżki śmietany kwaśnej gęstej
gałka muszkatołowa
pieprz biały, sól
pietruszka

PRZYGOTOWANIE:

Kalafior umyć, usunąć łodygę, rozkroić na małe kwiaty.
Obrać ziemniaki i pokroić na małe części.
Wszystko razem gotować przez ok 20 minut w mieszance mleka i rosołu.
Całość zmiksować, dodać śmietanę, startą gałkę muszkatołową , pieprz, sól i pietruszkę.



Bon appétit!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...